piątek, 25 września 2015
poniedziałek, 7 września 2015
piątek, 1 maja 2015
MISJE W LIBII....OJCIEC PIOTR BORKOWSKI ....z Olsztyna....
Franciszkanin Ojciec Piotr
Borkowski, który przez pewien czas w Olsztynie pełnił funkcję
kierowniczą w bursie franciszkańskiej przebywa obecnie w Libii na
misjach.
Pełni tam posługę misyjną w bardzo trudnych i niespokojnych czasach ...Jeśli pamiętacie -był kiedyś gościem na katechezie i bardzo interesująco opowiadał o pracy misjonarzy .
Serdecznie pozdrawiamy Ojca Piotra i życzymy mu dalszego bezpiecznego i owocnego posługiwania na chwałę Bożą i dla dobra ludzi , którzy może po raz pierwszy usłyszeli o Bogu z ust Misjonarzy .
Filmy przedstawiają tylko mały wycinek Jego misyjnej pracy w Libii.Ukazano w nich radosne integrowanie społeczności misyjnej w ciągłym zagrożeniu życia....
Ojciec Piotr znany jest też z wykonywania pięknych szopek na święta Bożego Narodzenia.
czwartek, 2 kwietnia 2015
WESOŁYCH ŚWIĄT!
Niech Zmartwychwstały Chrystus będzie źródłem mocy i uzdalnia nasze serca do odpowiedzi na nieskończoną miłość. Radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy!
SZKOLNE KOŁO CARITAS
środa, 11 marca 2015
Diabeł w kościele?....ciekawe zabytki...Jedyny taki diabeł w Polsce!
Jedyny taki diabeł w Polsce.Poręby Dymarskie - wieś w Polsce położona w województwie podkarpackim, w powiecie kolbuszowskim, w gminie Cmolas.
Wizerunek diabła odkryto na malowidłach z 1674 r. w kościele św. Stanisława i Wojciecha w Porębach Dymarskich. Demon ten nie był posłany, aby namawiać czy kusić, nie był także dojrzałym wcieleniem zła. Nie ciągnął potępieńców do czeluści piekielnych, nie cieszył się z grzechów człowieka. Pierwowzorem Tutivillusa był Diabeł Piszący, który siedział u wrót świątyni i zapisywał spóźnialskich. Był duchem, a swoją służbę - już pod nazwą Tutivillus - rozpoczął w XII wieku, kiedy to mnisi i kanonicy modlili się często - siedem razy na dobę, również w nocy i o bladym świcie. Każda liturgia kończyła się recytacją psalmów i hymnów, a także obowiązkowym śpiewem czterech psalmów. Każdy kapłan ponadto był zobowiązany odprawić jedną mszę świętą raz dziennie. Było to tak wielkie fizyczne obciążenie, że niektórzy nie wytrzymywali, a właśnie Tutivillus na to czyhał... Ukrywał się często w zakamarkach kościoła i pilnie wypatrywał ludzkich uchybień.
Prawdopodobnie w takim też celu znalazł się w kościele w Porębach Dymarskich, a jest to jedyne przedstawienie tego diabła w Polsce. Przysiadł sobie pod amboną, założywszy nogę na nogę, ze zwojem pergaminu i ptasim piórem w ręku. Na plecach ma skrzydełka, na głowie bycze rogi, a z pyska bucha mu dym piekielny. Za nim widać twarze potępionych. Nic i nikt nie umknie jego uwadze, każdego wpisze na swą czarcią listę.
Wizerunek diabła odkryto na malowidłach z 1674 r. w kościele św. Stanisława i Wojciecha w Porębach Dymarskich. Demon ten nie był posłany, aby namawiać czy kusić, nie był także dojrzałym wcieleniem zła. Nie ciągnął potępieńców do czeluści piekielnych, nie cieszył się z grzechów człowieka. Pierwowzorem Tutivillusa był Diabeł Piszący, który siedział u wrót świątyni i zapisywał spóźnialskich. Był duchem, a swoją służbę - już pod nazwą Tutivillus - rozpoczął w XII wieku, kiedy to mnisi i kanonicy modlili się często - siedem razy na dobę, również w nocy i o bladym świcie. Każda liturgia kończyła się recytacją psalmów i hymnów, a także obowiązkowym śpiewem czterech psalmów. Każdy kapłan ponadto był zobowiązany odprawić jedną mszę świętą raz dziennie. Było to tak wielkie fizyczne obciążenie, że niektórzy nie wytrzymywali, a właśnie Tutivillus na to czyhał... Ukrywał się często w zakamarkach kościoła i pilnie wypatrywał ludzkich uchybień.
Prawdopodobnie w takim też celu znalazł się w kościele w Porębach Dymarskich, a jest to jedyne przedstawienie tego diabła w Polsce. Przysiadł sobie pod amboną, założywszy nogę na nogę, ze zwojem pergaminu i ptasim piórem w ręku. Na plecach ma skrzydełka, na głowie bycze rogi, a z pyska bucha mu dym piekielny. Za nim widać twarze potępionych. Nic i nikt nie umknie jego uwadze, każdego wpisze na swą czarcią listę.
środa, 18 lutego 2015
WIELKI POST....zaczynamy....DZISIAJ JEST ŚRODA POPIELCOWA...
Posypanie głowy popiołem jest symbolem pragnienia pokuty.
Posypanie głów popiołem na początku Wielkiego Postu jest wezwaniem do pokuty i nawrócenia. Popiół uświadamia nam, że wszystko, co materialne i doczesne przemija. Bóg jest wieczny. Nas, ludzi, obdarował nieśmiertelną duszą i obiecał wieczną szczęśliwość w niebie.Pomyślmy...co możemy w okresie Wielkiego Postu zmienić na lepsze w swoim życiu?
Może warto darować stare żale i urazy...może życzliwiej spojrzeć na swojego kolegę, koleżankę...a może przyjść z bezinteresowną pomocą tym, którzy tej pomocy potrzebują?
Na pewno starajmy się być po prostu DOBRYMI LUDŹMI!
Życie jest krótkie .... warto je przeżyć pięknie.
K. I. Gałczyński pisał:
sobota, 14 lutego 2015
Rok Życia Konsekrowanego...od 30 XI 2014-2 II 2016 r Ogłoszony przez Ojca św. Franciszka.
Jezu, co było w Twoim spojrzeniu, co było w Twoich słowach, co takiego
dwaj uczniowie Jana Chrzciciela zobaczyli u Ciebie wtedy, około godziny
dziesiątej, że zapragnęli przy Tobie pozostać?
Jak poznali w Tobie Mesjasza?
Czym ich do siebie przyciągnąłeś, że zaczęli na spotkanie z Tobą prowadzić innych?
Jednego dnia wyznaczyłeś w ich życiu nowy cel: kierować ludzi do Ciebie.
Dziś też nas sobą zachwycasz i powołujesz, byśmy opowiadali o Tobie światu.
Prosisz o to nie tylko swoich duchownych, ale i świeckich.
Jak ważne jest, by w życiu każdego człowieka znalazł się ktoś, kto wskaże mu do Ciebie drogę.
Jak poznali w Tobie Mesjasza?
Czym ich do siebie przyciągnąłeś, że zaczęli na spotkanie z Tobą prowadzić innych?
Jednego dnia wyznaczyłeś w ich życiu nowy cel: kierować ludzi do Ciebie.
Dziś też nas sobą zachwycasz i powołujesz, byśmy opowiadali o Tobie światu.
Prosisz o to nie tylko swoich duchownych, ale i świeckich.
Jak ważne jest, by w życiu każdego człowieka znalazł się ktoś, kto wskaże mu do Ciebie drogę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















